Niemen Dominator

Kiedy w sierpniu ogłosiliśmy konkurs, w którym mogą wziąć udział rówieśnicy obchodzącego 50-lecie rock`n`rolla, nie spodziewałem się, że tyle osób uda się namówić do udziału. Naturalnie nie było limitu wieku, ale liczył się ciężar gatunkowy nadesłanej pracy. Liczyliśmy, że uda się ocalić choć jedną cenną pamiątkę - zaczyn Muzeum Rock`n`Rolla. Gdyby nie upartość szefa Fundacji Sopockie Korzenie Wojtka Korzeniewskiego, to z pewnością czarny sen by się ziścił. Dzwonił, prosił, błagał, krzyczał i zgromadziliśmy 47 prac. Nie każdy umiał napisać, więc niektórzy coś namalowali, przynieśli zdjęcia, Piotr Wajcht wykonał biżuterię rockową... Wśród prawdziwych gwiazd znalazły się takie osobistości jak Franciszek Walicki (tekst), Marek Karewicz (wystawa Big Beat), Marek Gaszyński (tekst, 64 strony!) Jacek Sylwin (tekst), Sławomir Łosowski (grafika) czy Leszek Gnoiński (film). W opinii jurorów wszystkich przyćmił jednak Stanisław Dudzik, który w 1982 roku zorganizował w Sztokholmie koncert Czesława Niemena z grupą... Kombi(!) i to wszystko sfilmował. Film na DVD trafił do nas miesiąc temu i szczerze mówiąc zwalił z nóg. Przede wszystkim zestawienie Niemena z Kombi wydaje się egzotyczne, ale wypada bardzo dobrze, a jakość dźwięku i obrazu jest na wysoki bootlegerskim poziomie. Nagrywane kamerą na statywie, dobrze nagłośnione - po prostu rarytas. Na Sali podczas wręczania nagród byli świadkowie tamtych wydarzeń w osobach samego Stanisława Dudzika, Jacka Sylwina, Wojciecha Korzeniewskiego, Sławomira Łosowskiego i Grzegorza Skawińskiego. Oprócz Dudzika nikt z nich nie pamiętał, że to było nagrywane. Co najważniejsze, film stał się pierwszym i jakże cennym eksponatem muzeum, własnością Fundacji Sopockie Korzenie. Nie wiem jednak co dalej się z nim stanie, bo wydanie byłoby logiczne, ale... Za kilka dni, to wygaśnięciu umów na patronaty medialne, postaram się zamieścić opis wydarzeń zapamiętanych i opisanych przez Stanisława Dudzika. Warto poczekać! Niemen dominował w pracach konkursowiczów. Nic dziwnego, skoro jest ikoną tamtych czasów i każdemu polski rock kojarzy się głównie z nim. Maria Dziecielska Wit (Godwod) opisała historię powstania utworu "Czy mnie jeszcze pamietasz?", a także jak doszło do tego, że Marlena Dietrich śpiewała tą piosenkę z własnym tekstem "Mutter, hast du mir vergeben". Niemen też się przewija na zdjęciach nadesłanych przez Tomasa Lebiedziewicza, Marka Kawicza i w tekstach wielu innych. Można śmiało powiedzieć, że niemal każdy przywołał tego artystę choć raz. Cichym bohaterem, choć dla nas osobą wielką, był Leonard Szmaglik. Starszy już Pan, który od lat siedemdziesiątych wraz z Jackiem Awakumowskim w sposób amatorski, ale pełen pasji dokumentował fotograficznie scenę trójmiejskiego big-beatu, rocka, muzyki młodej generacji, itd... Fotografuje do dziś, praktycznie nie rozstaje się z aparatem i był tak dobroduszny, że część swoich zbiorów przekazał Fundacji Sopockie Korzenie. Jest to wielki materiał, z którego z pewnością można zrobić piękny album - z pewnością będzie on równie popularny jak "Muzyka Młodej Genaracji 1978 - 1982" ze zdjęciami nieżyjącego już Awakumowkiego. Mój portal "Archiwum Polskiego Rocka" też dostąpił zaszczytu wręczenia nagrody specjalnej. Nagrodę otrzymał Sopocianin Andrzej Orłowski za historię legendarnego klubu "Non Stop". Także w niedługim czasie praca ta będzie opublikowana. Mamy zamiar stworzyć muzeum na razie internecie, gdyż szans na lokal na razie nie ma, ale zaapelował podczas wręczania nagrody Panu Andrzejowi, żeby nadeszła pomoc dla naszych starań, bo jeżeli akcja wypali na całego, to w naszych domach mogę pęknąć ściany. Oficjalne wyniki konkursu można znaleźć na stronie www.sopockiekorzenie.org.pl/konkurs.html, a ja tylko dodam, że bardzo miło mi było znaleźć się w tak doborowym gronie jury, jakie stanowili: vice prezydent Sopotu Wojciech Fułek, Marcin Jacobson, Piotr Metz, Dariusz Szreter, Wojciech Korzeniewski i Wiesław Śliwiński, który był również sekretarzem jury. Rozdanie nagród odbyło się w auli Urzędu Miasta Sopot w piątek 16 października 2009 roku. Imprezę poprowadził Wojciech Fułek i Wojciech Korzeniewski, a frekwencja dopisała na tyle, że zgromadzonym udostępniono także balkon auli. Po części oficjalnej impreza przeniosła się do Opery Leśnej, gdzie przy dźwiękach bluesowego jam-session do późnych godzin nocnych odbywała się konsumpcja i rozmowy rówieśników rock`n`rolla. Mam nadzieję, że za rok odbędzie się kolejna edycja konkursu, że znów dostaniemy cenne pamiątki, a może nawet pojawi się promyk nadziei na siedzibę Muzeum Polskiego Rocka. Wszystkie fotografie są autorstwa Adama Krajewskiego. Dziękujemy. Etykiety: Wojtek Korzeniewski AUTOR: DANIEL PONIEDZIAŁEK, PAŹDZIERNIK 19, 2009