"Bywanie" artystą

Piotr Wajcht jest absolwentem Wydziału Architektury i Wzornictwa Przemysłowego gdańskiej ASP. Pierwsze szlify zawodowe zdobywał jako scenograf w Teatrze Wybrzeże. Biżuteria towarzyszy mu od dawna – początkowo jako element teatralnych kostiumów i scenografii, potem jako aktywność artystyczna i zawodowa. Na zamówienie gdańskich galerii tworzył krótkie serie unikatowych wyrobów z bursztynem. Od ponad dziesięciu lat projektowanie i wykonywanie biżuterii jest jego sposobem na życie. Prace Piotra Wajchta to doskonałe wzorniczo, lekkie i zwiewne formy, które przede wszystkim mają upiększać. W swoich pracach łączy srebro i bursztyn. To właśnie słoneczny kamień definiuje cały projekt, sprawiając, że każda rzecz wychodząca z pracowni ma wyjątkowy i jednostkowy charakter. Artystę fascynują różne formy, faktury i kolory ukryte w złocie Bałt:)yku. Dlatego stara się jak najmniej ingerować w bursztyn, aby nie zaćmić jego walorów. Wychodzi z założenia, że natury nie należy poprawiać. W jego wzorach oprócz srebra pojawiają się naturalne materiały – sznury, drewno. Często są to trofea znalezione podczas spacerów po plaży, już „obrobione” przez morze… Sam Piotr Wajcht nie uważa się za artystę, kierując się maksymą „artystą się nie jest, a jedynie nim bywa”. Projektowanie biżuterii traktuje jako ciężkie rzemiosło, któremu służy zdobyta na studiach wiedza. Wychodzi również z nieco przewrotnego założenia, że ograniczenia nałożone przez teorię sztuki użytkowej służą ciekawszym efektom końcowym Z częścią jego twórczości zapoznać się można było podczas targów Amberif 2007. Najnowsze prezentowane tam projekty tak przypadły do gustu najmłodszym adeptom złotnictwa (uczniom klas jubilerskich), że spontanicznie przyznali oni biżuterii Piotra nagrodę za doskonałe wzornictwo. Tym, co ich ujęło, były zamknięte w bryle bursztynu kobiece usta – zmysłowe, tajemnicze i odrealnione – jak uśmiech Mony Lisy uwięziony w biżuterii. Najnowszymi, wybiegającymi w przyszłość planami projektanta jest stworzenie kolekcji biżuterii, w której chce wykorzystać swoje doświadczenie w projektowaniu kostiumów i scenografii. Zainspirowało go do tego bogactwo weneckiego karnawału, a zwłaszcza charakterystyczne dla niego maski. W projektowanych przez siebie użytkowych formach chce odwzorować charakterystyczną dla tych masek symbolikę ukrytych za nimi postaci. Agnieszka Piwko fot. Fotostudio M Marzena Wierzbowska